Czy kiedykolwiek okłamujesz współmałżonka o pieniądze?

Czy powinnam okłamywać mojego męża?

Kiedykolwiek spotykaliśmy się z tym pytaniem w przeszłości, odpowiedź zawsze była wyraźnym „nie”.

Ale co, jeśli to dla jego własnego dobra?

Czy kiedykolwiek miałeś ten wewnętrzny kryzys? Kiedy wiesz, że nie powinieneś okłamywać współmałżonka, ale jeśli przyniesie ci to korzyści w dłuższej perspektywie, to czujesz, że to może być w porządku?

W moim przypadku pokusa kłamstwa pochodziła z prostej normy kulturowej: ustalania budżetu.

Zacząłem myśleć o reorganizacji mojego budżetu pod koniec grudnia, kiedy zbliżały się Nowy Rok. Moją miłość do NY można przypisać faktowi, że jestem uzależniony od robienia celów i ulepszania siebie, i uwielbiam mieć pretekst do robienia rozwiązań.

Cierpię na poważny lęk i pomimo przyjmowanych przeze mnie leków najlepszym sposobem na zmniejszenie stresu jest tworzenie list dziennych, tygodniowych, miesięcznych i rocznych spraw. Radość pochodząca z sprawdzenia czegoś z mojej listy rzeczy do zrobienia jest nie do opisania.

W 2018 roku chciałem skupić się na finansowym aspekcie mojego życia. Mój mąż i ja przeprowadziliśmy się bardzo dużo od 2014 r., Ale niedawno osiedliliśmy się w mieście, w którym zamieszkamy przez co najmniej dwa następne lata. Nasze dochody i wydatki są dość stabilne, dlatego bardzo chciałbym, aby nasze finanse były stabilne.

Chociaż nie podjąłem żadnych zdecydowanych decyzji, zastanawiałem się nad niektórymi obszarami, na których należy się skoncentrować, zanim podniosę temat do mojego męża. Chciałem ustalić cel tego, ile wpłacimy na nasze konto oszczędnościowe w tym roku. Miałem nadzieję, że zwiększymy również nasze składki na IRA, nawet jeśli tylko nieznacznie.

Byłem podekscytowany, mogąc omówić z nim te tematy i zaplanować nasz rok, ustawiając się na finansowy sukces! Kiedy zgodziliśmy się poświęcić kilka minut na omówienie naszych finansów na 2018 r., Oto, jak przebiegała rozmowa:

Ja: „Ile chcesz zaoszczędzić na emeryturę każdego miesiąca?”

On: „Cóż, nie robimy więcej w tym roku niż w zeszłym roku. Powinniśmy więc na razie zachować to samo. ”

Ja: „Ok … Czy chcesz wyznaczyć cel oszczędnościowy na 2018?”

On: „Nie bardzo. Jesteśmy w dobrej formie, jeśli chodzi o nasze oszczędności. Myślę, że dopóki będziemy aktywnie wkładać w to pieniądze, jesteśmy dobrzy. ”

Ja: „W porządku … Wow, spójrz na to ładne drzewo.”

I to było to.

Mój mąż i ja jesteśmy zaskakująco podobni w wielu dziedzinach naszego życia. Oboje uwielbiamy jeść dziwne jedzenie, oglądać Twin Peaks, podróżować i pieścić się z naszym corgi szczeniakiem, tuńczykiem.

Ale w jednym ważnym obszarze jesteśmy bardzo różni. Podczas gdy mam problemy z lękiem, na pewno nie. W rzeczywistości ma ADHD. W rezultacie jest typem faceta „latającego przez siedzenie swoich spodni”. Zbyt dużo planowania podkreśla go, więc po prostu idzie z prądem. Minusem tego ADHD jest to, że ma problemy ze skupieniem się na jednej rzeczy na raz lub siadaniem, aby uzyskać coś wykonanego bez rozpraszania się czymś błyszczącym.

Tak więc jesteśmy tutaj, dwie osoby z zaburzeniami równowagi hormonalnej, które mają całkowicie przeciwny wpływ na siebie nawzajem. I musimy żyć razem.

Pod wieloma względami różnice te pomagają nam się równoważyć. Ale jeśli chodzi o sprawę, która jest naprawdę ważna tylko dla jednego z nas, tak jak moje pragnienie wyznaczania celów finansowych, druga po prostu nie może się odnosić. Często mamy problemy ze zrozumieniem potrzeb drugiej osoby.

Z tego powodu poważnie debatowałem nad okłamywaniem mojego męża. Cóż, może nie kłamać, per se. Po prostu ukrywając przed nim informacje.

Co się stanie, jeśli po prostu zwiększyłem mój miesięczny automatyczny wkład IRA jako mały? Czy zauważy? Zaledwie pięć dolarów miesięcznie może zrobić różnicę, ponieważ mamy 25 lat i mamy mnóstwo czasu na złożenie odsetek składanych. Prawdopodobnie wyeliminowałoby to również walkę, jednocześnie dając nam trochę więcej pieniędzy na nasze imiona .

Poza tym, jeśli umrę, moje oszczędności emerytalne są prawnie bez względu na to, jak jest moim beneficjentem! Dlatego zwiększenie mojego wkładu może mu tylko pomóc!

A co, jeśli ustalę cel, w jakim stopniu dodatkowe oszczędności chcę dodać na nasze konto, jak również na rok? Jeśli nie ustawimy celu ani nie zautomatyzujemy niczego, możemy po prostu zapomnieć o zrobieniu tego w ogóle. Potem, gdy za parę lat pójdziemy kupić dom, zaczniemy kopać się za to, że nie mamy nic więcej zaoszczędzonego. Mogę w ciągu kilku minut ustawić roczny cel, a następnie automatycznie wpłacić określoną kwotę co miesiąc.

Jako niezależny pisarz i niezależny wykonawca uczący angielskiego jako drugiego języka, moje dochody zmieniają się co miesiąc. Mój mąż nawet nie zauważyłby żadnej rozbieżności między tym, co zarabiam, a tym, co idzie na nasze konto czekowe.

Ale wiem, wiem … Kłamstwo jest złe! Słaba komunikacja w małżeństwie jest również zła, zwłaszcza gdy jest to celowo. Ale i tak to zrobiłem …

W ciągu ostatnich kilku miesięcy stopniowo, potajemnie, wkładałem trochę pieniędzy do pudełka po butach w naszym mieszkaniu. Nazywam to „Travel Shoebox”.

W przyszłym miesiącu wybieramy się na czterodniową wycieczkę do Maine, a podczas gdy już zapłaciliśmy za bilety lotnicze i zakwaterowanie, wydawanie pieniędzy na niepotrzebne rzeczy i doświadczenia podczas podróży naprawdę stresuje męża. Więc chciałem zaskoczyć go dodatkowymi pieniędzmi, które odkładałem specjalnie na naszą podróż. W ten sposób nie musiałby martwić się wydaniem żadnego z tych „zabawnych pieniędzy”.

W końcu sparowałem kilka dni temu, a kiedy powiedziałem mu, że zgromadziłem już 130 dolarów w tym pudełku po butach, był zachwycony! Powiedziałem mu, że to niewiele, ale przynajmniej tyle, żebyśmy mogli cieszyć się pysznym, maślanym homarem i kilkoma drinkami, jeśli nic innego.

Kiedy zapytał skąd pochodzą te pieniądze, powiedziałem mu, że potajemnie ukryłem trochę tego, a on po prostu roześmiał się jowialnie. Nie był wcale zmartwiony. Oczywiście, że nie był! Nie zrobiłem tego z zamiarem kłamania, zrobiłem to z intencją zaskakiwania go.

To doświadczenie sprawiło, że ponownie pod koniec 2018 roku uznałem go za „zaskakujące”. Poza tym, bądźmy szczerzy, nie byłoby to dla niego. Byłoby to dla mnie.

Chodzi mi o to, że przyniosłoby to korzyści finansowe obu z nas, ale byłoby bardziej dla mojego spokoju ducha. To jest moc, która pochodzi z bycia tym, który zajmuje się finansami w rodzinie. Zajmuję się szczegółami, a następnie aktualizuję go od czasu do czasu z większym obrazem. W rezultacie jestem w stanie zrobić coś, co chcę.

To nie tak, że zbieram zadłużenie na karty kredytowe lub przegrywam nasze pieniądze. Po prostu staram się uczynić nas bardziej finansowo bezpiecznymi, wiesz?

I znowu – te małe białe kłamstwa działają na jego korzyść. Jeśli mam więcej w swoich oszczędnościach emerytalnych, przyniosłoby to wiele korzyści, gdy oboje mamy 70 lat. To, co moje, to jego. Dzielimy się wszystkim, także naszymi pieniędzmi. Jeśli przysięgam wpłacić pewną kwotę na nasze konto oszczędnościowe, cóż, będzie miał bardziej stabilne portfolio! Moglibyśmy nawet dokonać większej zaliczki na dom w 2020 roku.

Ale oto powód, dla którego się wahasz.

Leżąc w obecności mego męża, bez względu na to, jak rozsądne i ma dobre intencje, jest w zasadzie powiedzenie: „Hej. Wiem, że oboje mamy zaburzenie równowagi hormonalnej, ale mój brak równowagi jest ważniejszy niż brak równowagi. ”

Mój lęk wygrywa. Moja obsesja na punkcie podejmowania decyzji, celów i list również wygrywa. Jego zabawne, idące z prądem podejście traci. Zasadniczo mówi, że jestem bardziej wartościowy niż on.

Po prostu nie wiem, czy mogę to uzasadnić pod koniec dnia. Może to również oznaczać konieczność zrobienia czegoś znacznie trudniejszego niż długoterminowe oszczędności lub planowanie – może to oznaczać rozpoczęcie rozmowy o naszych finansach, która może doprowadzić do walki!

Ale wiesz co? Poszedłem na to.

Po wielu naradach zmuszony byłem podejść do mego męża i położyć go na stole. Zapytałem, czy nie ma nic przeciwko, żebym wrzucił więcej pieniędzy do mojego IRA niż on, i zapytałem też, czy myśli o tym, czy wyznaczę dla nas cel oszczędnościowy w 2018 roku.

Rozmowa zakończyła się tak:

On: „Oczywiście, że nie mam nic przeciwko. Dziękuję, że najpierw mnie poprosiłeś. ”

Ja: „Myślę, że chciałbym umieścić [tutaj kwotę tutaj] w oszczędnościach w 2018 roku.”

On: „W porządku.”

Ja: „Co myślisz, mniej więcej? Czy nie obchodzi cię to?

On: „Nie obchodzi mnie to.” [Wraca do grania w gry komputerowe]

I dlatego nigdy nie powinienem okłamywać mego męża! Jako ktoś z ADHD, może łatwo dostosować swój sposób myślenia do kropli kapelusza, jeśli tak zdecyduje. Nagłe zmiany życia nigdy nie są dla niego wielkim wyzwaniem. Z drugiej strony, z całym niepokojem, buduję wielkie decyzje, a potem nerwowo przewiduję walkę.

Ale jak pokazuje cała ta gehenna, rozmawianie przez nią może zrobić różnicę na świecie. A co może przerodzić się w walkę, im dłużej coś jest ukryte, można tego uniknąć, po prostu wyrzucając ją tam i szanując wzajemną wartość.

Ta rozmowa prawdopodobnie zajęła mniej niż pięć minut, a potem tak po prostu skończyła się. Ale co ważniejsze, pod koniec tego wydarzenia w końcu znaleźliśmy się na tej samej stronie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.